czwartek, 31 marca 2011

96 top of dziobaseczek - 31 mar 2011

W tym tygodniu musiałem znów odsiać wiele świetnych piosenek, by nie przekroczyć magicznego limitu 10 nowości. Więc nie uda się już chyba przemycić nowych nagrań Aeroplane, Cage The Elephant, Elbow, czy The Human League do zestawienia. Za to do tego zestawienia weszły: 

Posłuchamy nowości jak zwykle tutaj 

Duran Duran - najnowszy singiel bardzo przypomina najbardziej klasyczne kompozycje formacji i przyjąłem tę piosenkę entuzjastycznie, bo brzmi naprawdę doskonale. Świetnie wyprodukowana, przebojowa rzecz niczym nie odstaje od wielkich hitów sprzed lat. Mało tego, ze względu na ewidentną modę na lata 80, ten kawałek brzmi niezwykle świeżo i ożywczo. Powiem szczerze słuchając tej płyty, że to bodaj najlepsza ich płyta od czasów weselnego albumu. Nauczyciele stylu wracają i dają znów lekcję młodziakom. Dawno tak mnie nie ucieszył powrót po latach. 

∆AIMON – Amen – z listy spadł Visions of Trees – przedstawiciel nurtu witche’s house. Reprezentował on spokojniejsze, delikatniejsze oblicze gatunku. Było tam sporo liryzmu i przestrzeni. ∆AIMON to już oblicze inne, agresywniejsze i trudniejsze. Wymagające sporo skupienia i cierpliwości. Wszystko brzmi tu niezwykle złowieszczo i ciężko, obrazoburczy teledysk i chłodne brzmienie przypominają niektóre kompozycje rocka industrialnego w stylu Schnitt acht, jest sporo przetworzonej elektroniki. Domek wiedźmy to nurt arcyciekawy, pełen geniuszy i szarlatanów. ∆AIMON w tym domku czują się znakomicie. Zachęcam wszystkich wykolejeńców do zapukania do chatki. Można z niej nie wyjść. A już na pewno nie wyjdzie się zdrowym. 

Panda Bear - Last Night At The Jetty – Miś panda to nie kto inny ale człowiek z Animal Collective. I to słychać od pierwszej nuty. Ten klimat wyczuć można odruchowo. Ta pieśń jest niezwykle nośna i przebojowa, momentami aż przypomina najlepsze kompozycje macierzystej formacji z poprzedniej płyty. Słucha się tego z ogromną przyjemnością. Raz i drugi i trzeci. Wciąga bez reszty. Psychodeliczne, rozmyte cudo, brzmiące na pierwszy rzut ucha nieco fajtłapowato, okazuje się prawdziwą perłą. Wystarczy dąć jej szanse. Panda Bear zawsze na taką szansę zasługuje. 

Architecture in Helsinki - Contact High – Ależ się świetnie słucha nowego nagrania, robią to, co potrafią najlepiej , podobnie jak Of Montreal bawią się dźwiękiem i robią to z bardzo charakterystycznym wdziękiem. Sporo przestrzeni, kabaretowej wesołkowatości, popowej melodii, która wchodzi właściwie za pierwszym przesłuchaniem, wszystko to oblane świetną produkcją i znakomitymi, na pozór nieco archaicznymi, aranżacjami. To z resztą znak rozpoznawczy twórczości Australijczyków. Pamiętam, że byli jedną z pierwszych formacji na Off Festiwalu. Może by tak znowu? Zapraszamy, czym chata bogata, tym rada. 

Radiohead - Little By Little – Co by tu napisać o geniuszu muzyki? Czy zwykłym słowem jestem godzien to czynić? Myślę, że Thom nie będzie miał nic przeciwko. Na początek trochę goryczy. Zaczyna mnie męczyć już nieco oblicze Thoma – zakrętasa, wijącego się od czasów National Anthem w ten sam sposób. Little By Little przypomina mi, że radiohead to też świetne piosenki. No właśnie, oddałbym sporo, by usłyszeć jeszcze taki utwór jak Stop whispering, Just czy High and Dry. Nie chodzi o to, że taki genialny, ale taki normalny, melodyjny hicior do nucenia. Odnoszę wrażenie, że muzycy nadrabiają braki kondycyjne udziwnieniami. To tyle jeśli chodzi o marudzenie. Teraz peany. To nadal zespół wybitny, może to już nie jest ta kondycja co kiedyś. Ale proszę pokazać mi kapelę, która po tylu wyczynach artystycznych, po tylu niezwykłych płytach, po tylu rewolucjach dalej jest kreatywna i intryguje, będąc cały czas na topie i idąc jednocześnie pod prąd. Fenomen. 

10 Years – Fix Me – nie po raz pierwszy 10 Years tworzą melodię – killera. Chodzi za mną dosłownie wszędzie. To oczywiście muzyka, która dziś przezywa trudny okres, bo to tzw. szeroko pojęta szufladka „Active Rock”. Era Earshota, Trapt, 32 Leaves, Edgewater i innych tego typu formacji już minęła. Młode formacje niestety, albo się nie przebijają lub zwyczajnie artystycznie nie osiągają należytego poziomu. 10 Years od kliku lat zachwycają tym samym, dobrym gitarowym, przebojowym graniem , czasem delikatniejszym, czasem trochę mocniejszym. Ale zawsze na wysokim poziomie. 

Brother - Still Here – to już było, wielokrotnie. Trochę jak the Charlatans, trochę jak kapela z czasów britpopu, ot, zwykłe gitarowe granie. Dlaczego zatem pojawia się tutaj? Otóż ma coś, co niesie każdą piosenkę. Genialna melodia. Powiem nawet, że pomimo tej rażącej wtórności, uważam tą piosenkę za jeden z najlepszych gitarowych piosenek ostatnich miesięcy. Bo nucę ją nawet przez sen. 

James Blake - The Wilhelm Scream – dawno nie zanurzyłem się w piosenkę tak głęboko jak tutaj. Ona łatwa nie jest, ani przebojowa, na pierwszy rzut ucha brzmi chyba nieco topornie. Ale trafiłem na opinię naszego kolegi Vingoe. Pisze on tak: potrzebowałem czasu, by pokochać to nagranie, ale w końcu stało się... przegrałem walkę o duszę, została skradziona.... I o tu dodawać? Zapraszam do poznania tego w gruncie rzeczy dość monotonnego utworu, ale mającego w sobie sporo magii.No i ten głos. Rojek ściągnął Jamesa na Offa, więc nie trzeba się już rozwodzić. 

Wild Palms - Delight in Temptation – na początku zwróciłem uwagę na fajny teledysk i na niezwykle piękny refren, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Potem zacząłem odkrywać inne pozytywne strony tej piosenki. Znakomity sposób śpiewania, ciekawy tekst. I tak oto dojrzałem do wrzucenia tej piosenki do top 50. Może nie będzie tu szalał, ale z pewnością warto go odnotować. 

Tahiti 80 - Solitary Bizness – Francuzi to naród pozbawiony zupełnie. No właśnie czego? Gustu? Artystów? Nie wiem. Ale gołe fakty są takie, że z Francji pochodzi Phoenix, Air i Tahiti 80. Czy ktoś zna jeszcze, pewnie powiecie z 5 kapel i koniec. A na północ od Francji jest przecież Anglia, z której pochodzi właściwie wszystko. Mamy na pocieszenie nowe nagranie Tahiti 80, może nie powala tak jak Heartbeat, ale ma w sobie sporo uroku i z pewnością zasługuje na uznanie. A co z tymi Francuzami? Można toczyć spekulacje, dlaczego jedyne marki z tak potężnego kraju, to obok wspomnianych rodzynków, cała masa okropności w stylu Alizee czy Patricia Kaas. 

Postanowiłem wdrożyć ciekawy pomysł. Polegać on będzie na tym, że będę każdego tygodnia odsłaniał ciekawą polską nowość. Z reguły ciężko się konkuruje rodzimym formacjom z produkcjami zagranicznymi. Chodzi o przewagę liczebną tych drugich , artystyczny poziom i setki innych powodów. Widziałem np. u Koszmarka top polskich piosenek. Nie jestem w stanie generować polskiego topu. Więc co tydzień postaram się przedstawiać jedną polską piosenkę tygodnia, odkrytą przeze mnie. W tym tygodniu polecam formację TRYP, ciekawe brzmienie industrialne z Łodzi przesiąknięte klimatami w stylu Cool kids of death i Agressiva 69. Ich debiut zbiera znakomite recenzje., padają porównania do Skinny Puppy i Suicide, więc fani niepokornej muzyki powinni czym prędzej się zapoznać z tym krążkiem. Paranoiczna, ale nośna muzyka. 


1 3 3 Metronomy - The Look

2 14 2 The Uniques - Dungeon
3 1 3 Foster the People
- Houdini
 

4 2 5 The Radio Dept.- On Your Side
5 4 4 Foo Fighters - Rope 
6 49 2 PURITY RING - Ungirthed
7 8 3 Ringo Deathstarr - So High
8 15 2 Dearling Physique - Monster
9 7 4 Young Knives- Love My Name
10 5 4 ANR - Big Problem

11 6 6 Deerhoof - Super Duper Rescue Heads!
12 13 4 Sparkadia - China
13 22 3 Twelve Foot Ninja - Child With No Enemy
14 9 5 Idiot Pilot - The Tail of a Jet Black Swan
15 42 2 The Domino State - You Are The Winter 
16 12 6 Home Video -The Smoke
17 36 2 The Pains of Being Pure at Heart - Belong
18 10 6 CEO - Illuminata
19 21 5 Young Galaxy- Peripheral Visionaries
20 20 2 Magnetic Island - Sung (Not Said)

21 11 6 Light Asylum - Dark Allies 
22 41 2 Unwritten Law- Starships and Apocalypse 
23 18 7 Buffalo Tom - Arise, Watch 
24 26 4 CAKE - Long Time 
25 30 3 Peter Bjorn and John - Second Chance 
26 27 4 Rainbow Arabia - Without You 
27 28 3 TV on the Radio - Will Do 
27 16 5 R.E.M. - Überlin 
28 40 2 Cashier No.9 - Goldstar 
29 33 3 Cold Cave – Underworld USA 
30 17 7 Palpitation - Stand-By 

31 19 9 Small Black - Search Party 
32 25 5 The Dears - Blood 
33 NE 1 Architecture in Helsinki - Contact High
34 NE 1 Panda Bear- Last Night at the Jetty
 
35 48 2 White Lies - Strangers 
36 24 7 Wye Oak - Civilian 
37 25 4 Dive Dive - The Game 
38 24 4 The Strokes - Under Cover Of Darkness 
39 47 2 Belle and Sebastian - I Want The World To Stop 
40 NE 1 ∆AIMON- amen

41 NE 1 Duran Duran - Blame the Machines
42 NE 1 Brother - Still Here
 
42 50 2 M.I.A.- XXXO 
43 NE 1 Tahiti 80- SOLITARY BIZNESS
44 NE 1 Radiohead- Little by Little
44 NE 1 10 Years – Fix Me
 
45 27 9 The Dears - Omega Dog 
46 38 3 Return To Mono - Framebreaker 
47 23 8 The Twilight Singers - On The Corner 
48 32 6 Two Door Cinema Club – What You Know 
49 NE 1 Wild Palms - Delight In Temptation
50 NE 1 James Blake - The Wilhelm Scream
 

Polska piosenka tygodnia: Tryp-Wędrówka Ludów 

Tryp 


OUT: 


The Get Up Kids - Shatter Your Lungs 
Chiodos - Caves 
Faded Paper Figures - You Know What I Mean 
and the relatives - Hammer Down 
The Burning Hotels - Alison 
Darwin Deez - Bad Day 
Telekinesis - Please Ask For Help 
Visions of Trees – Sometimes Its Kills 
Tall Ships - Chemistry 
Shihad - Ignite 

5 i 6 dziesiątka: 

Rush - BU2B
Zoey Van Goey - The Cake And Eating It
Wild Beasts - Albatross
Hotels - The Bat Watusi
Jukebox The Ghost - Half Crazy
Mona - Teenager
Young Legionnaire - Chapter, Verse
Bibio - K is For Kelson
Guillemots - The Basket
Two Wounded Birds - Night Patrol
A Lull - Water & Beasts
Museum Of Bellas Artes - Days Ahead
Gruff Rhys - Shark Ridden Waters 
The Answering Machine - Lifeline
Bullet for My Valentine - Fever
tUnE-yArDs - Bizness
Friendly Fires – Live Those Days Tonight
Mother Mother - The Stand
Bronze - horses
Gorillaz - Revolving doors

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz