wtorek, 18 grudnia 2012

Best songs of 2012 - Top of Dziobaseczek

-----------------------------------
200 Hospitality - Friends of Friends
199 The Twilight Sad - Another Bed
198 Saint Motel - 1997
197 The Laurel Collective – Cheap
196 Electric Guest - Jenny
195 REFLEKTA REFLEKTA – Whale Song
194 Garbage – Battle In Me
193 Born Blonde - I Just Wanna Be
192 Bright Light Bright Light - Feel It
-----------------------------------
191 Passion Pit – Take A Walk
190 Client Liaison - End of the Earth
189 Wildcat! Wildcat! - Mr Quiche
188 Juveniles – We Are Young
187 In Golden Tears - Underneath The Balance
186 Animal Heart - Miami
185 M83 - Reunion
184 Van She - You're My Rescue
183 Marina & The Diamonds – Starring Role
182 Kasabian – I Hear Voices
181 New Build - Finding Reasons

--------------------------------------------------------
180 The Temper Trap – Rabbit Hole
179 Afro Kolektyw - Niemęskie granie 
178 Sycamore Age – How to Hunt a Giant Butterfly
177 Two Door Cinema Club – Next Year
176 Blur - Under The Westway
175 Cub Scouts - Told You So
174 The Invisible - Wings
173 The Black Keys - Hell Of A Season
172 Ashtar Command - Mark IV (ft. Joshua Radin)
171 Skeleton Key - Gravity is the Enemy

--------------------------------------------------------

170 Northpilot - 1000 Lives
169 swimwear – Nowhere to Run
168 Colour Coding - Hold Tight
167 Everything Everything - Kemosabe
166 Tahiti 80 - Easy 
165 Between Borders - Free
164 City Calm Down - Sense Of Self
163 Enter Shikari - Warm Smiles do not make you Welcome here
162 Caligola - Forgive Forget
161 Sleigh Bells - Born to Lose

--------------------------------------------------------

160 Death In Vegas - Your Loft My Acid
159 Muse - Panic Station
158 The Mars Volta – Noctourniquet
157 Stars - The Theory of Relativity
156 Keane - You Are Young
155 Disco Ensemble - Second Soul
154 The Black Keys – Sister
153 Theophilus London - Take It Off (Dim The Lights) Feat. Blood Orange
152 The Beth Edges - For Hours
151 Ben Browning – I Can't Stay 

 
--------------------------------------------------------



150 Various Cruelties - Great Unknown
149 Twin Shadow - When The Movie's Over
148 Zulu Winter - Silver Tongue
148 Charli XCX - You're the One
147 Fibes, Oh Fibes! – Cerahtonia
146 Win Win - Ones & Zeros
145 WolfPack BearTrack – Modern Realm
144 Icebird - Going And Going. And Going. 
143 2:54 – You're Early
142 Digits - Rachel Marie
141 Kiss The Anus Of A Black Cat - The Shadows Are You

----------------------------------------------------------------------

140 My Preserver - King Jesus
139 Imagine Dragons – It's Time
138 Bombay Bicycle Club – Lights Out, Words Gone
137 Neon Indian - Hex Girlfriend
136 Holy Ghost! - I Wanted To Tell Her
135 Snowmine - Let Me In
134 Kindness - House
133 Wild Nothing – Paradise
132 Spector - Grey Shirt & Tie
131 Knives At Noon - Handshake of the Heartache

-------------------------------------------------------------------

130 Beach House - Myth
129 Reptile Youth - Heart Blood Beat
129 The Raveonettes - She Owns The Streets
128 Sun City - Zoetrope
127 Great Mountain Fire - Late Lights
126 Totally Enormous Extinct Dinosaurs – Tapes & Money
125 ∆ - Dissolve Me
124 Two Door Cinema Club - Sun
123 Urban Cone - We Should Go to France
122 The Foxglove Hunt - The Time Redeem
121 The Burning Hotels - Beard
120 Cave Birds - Some Lightning Thrill 
119 Chad Valley - Shell Suite
118 I Am In Love – Palm
117 Icona Pop Ft. The Knocks - Sun Goes down
117 Turboweekend - On My Side
116 Hot Chip - Don't Deny Your Heart
115 Skeleton Key - Little Monster
114 Van She - You're My Rescue
113 Plains – Black Feeling
112 Zulu Winter - Never Leave 
111 Liars – No.1 Against the Rush

------------------------------------------------------------
110 Infadels - We Get Along
109 Fushia - Brunswick St
109 Slow Down Honey - One I Know
108 Grimes - Circumambient
107 Superhumanoids - Geri
106 Roosevelt - Sea
------------------------------------------------------------
105 The Ghosts - Enough Time
104 Teeth - Flowers
103 The Heartbreaks – Delay, Delay
102 Annasaid – This Time
101 Hits - Madness
------------------------------------------------------------

Miejsca 100-81
---------------------------------------------------------------------------
100 The Ghosts – Ghosts
99 Porcelain Raft – Unless You Speak From Your Heart
98 Kindness - That's Alright
97 Murder Mystery - Problems
96 Blouse - Time Travel
---------------------------------------------------------------------------
95 Foals - Inhaler
94 Uniqplan - This Makes Sense
93 Kotki Dwa - Guests
92 Small Black - Love's Not Enough
91 The Presets – Ghosts
---------------------------------------------------------------------------
90 Timid Tiger - Miracle
89 Summer Camp - Losing My Mind
88 Phantogram - Don't Move 
87 Kaiser Chiefs - Listen To Your Head
87 End Of Fashion - The Magician
86 Van She - Idea Of Happiness
---------------------------------------------------------------------------
85 Metric – Youth Without Youth
84 Huddle - Sleepwalker
83 Atlas Genius – Back Seat
82 SULK - Wishes
81 We are Physics - Goran Ivanisević
--------------------------------------------------------------------------- 

80 Bloc Party - Kettling
79 Solange - Losing You
78 Cub Scouts - Do You Hear
77 Peace – Follow Baby
76 Capital Cities - Kangaroo Court
------------------------------------------------------------------
75 Blood Red Shoes - Lost Kids
74 Tesla Boy - Fantasy
74 Silversun Pickups - The pit
73 Garbage - Blood for Poppies 
72 The Van Jets - Danger Zone
71 Black Light Dinner Party – Gold Chain
------------------------------------------------------------------
70 Jonquil - Run
69 Scissor Sisters – Somewhere
68 PVT - Nightfall
67 Panama - Magic
66 Body Language - You Can
------------------------------------------------------------------
65 Northeast Party House – Stand Tall
64 Bear in Heaven - Sinful Nature
63 Frankie Rose - Know Me
62 St. Lucia – Closer Than This
61 Django Django - Hail Bop
------------------------------------------------------------------

-------------------------------------------------------
60 Last Dinosaurs - Andy
59 Passion Pit - Love Is Greed
58 Fairchild Republic - Stay Young
58 Raphael Lake - Forever Young
57 Sticky Fingers - Caress Your Soul
56 Wild Nothing - Nocturne
-------------------------------------------------------
55 The Maccabees - Go
54 Churches – The Mother We Share
53 We Barbarians - Headspace
52 The New Division – Night Escape (Ft. Keep Shelly in Athens)
51 THE ANTLERS - French Exit
-------------------------------------------------------
 
 
 
 


50. Hot Chip – Look at Where We Are (serce)
Śmiem twierdzić, że to jedna z najlepszych piosenek hot chip. Jakoś tak dziwnie się potoczyło, że za stosunkowo za szybko zleciała z listy, nawet współczynnik serca nie pomógł wspiąć się dużo wyżej. Wspaniała bujanka, cudowna i wzruszająca. Do łez. Choć to przecież tak niepozorna pioseneczka. Liczby czasem kłamią. W zestawieniu na 50tym w sercu dużo wyżej.


---------------------------------------------
49. The Beat Club - Something Better
Wyborny bit z gitarką w tle. Perfekcyjne połączenie wszystkiego, co w dzisiejszej muzyce popowej najcenniejsze. Wspaniała melodia, idealna produkcja, znakomite rytmiczne rozwiązania, zmyślne wypełnienie przestrzeni, tu zagra gitarka, tu wejdzie loop, tu fajny chóralny śpiew, tu chwytliwa melodia, eleganckie przejścia. Jeszcze nie raz o nich usłyszymy. Obiecuję.


---------------------------------------------
48. The Presets - Promises
Wspaniała piosenka i wielki hit. Nie wiem jak taka piosenka może nie być hitem, nie wiem, jak może nie być zauważona i jak może nie być na ustach. O The Presets jeszcze będzie.


---------------------------------------------
47. Sleigh Bells – Comeback Kid
Dzwony biją jak oszalałe i dla mnie mogą dzwonić codziennie, jak kawa budząc do życia. Debiut wyborny, a dalej idą kolejne ciosy w mój policzek. Jestem jak Gołota. Ściana gitarowego jazgotu w babskiej interpretacji - rzeknie maluczki. A ja mu na to powiem, że to Wilson Phillips na amfetaminie i T'pau na kwasie. Wszystko oblane jakąś chorobą psychiczną. Potrawa dla masochistów.


---------------------------------------------
46. Yeasayer - Fingers Never Bleed (serce)
Choć Fragrant World nie jest tak błyskotliwe jak poprzednie albumy, to jednak trzeba powiedzieć, że kierunek rozwoju zły nie jest. Yeasayer rozwijają się jak Talk Talk swego czasu. Każdy marudził, ale też nie szczędził pochwał. Miał kwaśną minę, ale i czuł się zaintrygowany. A kto od razu polubił wytrawne wino? Paluszek do góry!


---------------------------------------------
45. 2:54 – Scarlet
Dziwna nazwa jak dla kapeli muzycznej. Nie mam wątpliwości jednak, że podniosła muzyka tej formacji to zupełnie uduchowiona rzecz i objawienie roku. Scarlet to ból, Scarlet to tęsknota, Scarlet to … Narobili sobie bigosu stawiając wysoko poprzeczkę takimi piosenkami. Takimi arcypiosenkami. 


---------------------------------------------
44. Van She - Jamaica
Jamajka – mały kraj na Archipelagu Antyli Holenderskich. Van She robią wielką robotę, bym koniecznie tam przyjechał, lepiej poznał, i kojarzył ich nie tylko z boksytów i z szybkim bieganiem. Trzeba jasno powiedzieć, że swoim balearycznym usposobieniem i świetnie sklejonym sentymentalnym teledyskiem piosenka jest realną reklamą tej wysepki. Znowu jestem pod wrażeniem.

---------------------------------------------
43. Reptile Youth - Shooting Up Sunshine
Jeszcze na dobre nie opuściłem Jamajki a tu kolejna apoteoza słońca i wybryków na łonie natury. Biada marudom i ponurakom, po tej piosence już nimi nie będziecie. Wyborna pozycja na szalonym i nieco zbyt mrocznym debiucie. Choć też pulsuje silną linią basu, choć jest bardzo rytmiczna, to uśmiech nie schodzi mi jeszcze przez dwa tygodnie. Ale życie bywa piękne.


---------------------------------------------
42. Maxïmo Park - Hips and lips
Malkontenci niech marudzą dalej, a ja zawsze na każdej ich płycie znajdę ze trzy kawałki, które mnie powalają. Hips and lips to killer. Szorstki i niezbyt chwytliwy po pierwszej próbie. Ale genialny po kilku głębszych łykach tej strawy. Nie wyobrażam sobie życia bez tego kawałka. Już nie. A dla tej rewelacyjnej końcówki warto zrobić to, co zrobił zwariowany fan na teledysku Icon_smile


---------------------------------------------
41. Serenades - Birds
Serenada o ptakach wypada w sidła moich małżowin usznych siłą rozpędu nadaną przez rozmach i piękno. Wszystko jest tu ładne i przebojowe ale i pięknie zaaranżowane. Przestrzeń wypełniona złotem.

---------------------------------------------
40. The Twilight Sad - Sick
Gdybym mógł rozpacz zapisać dźwiękiem to byłby to bez wątpienia taki utwór jak Sick. Nagłośnieniowy na Off Festiwalu spaprali sprawę, ale ja i tak czułem pękające serce. Pękało z każdą kolejną nutą. Smutek i ból przelany na nośnik dźwiękowy. 
http://www.youtube.com/watch?v=oRhkFDhLLMw
39. Pet Shop Boys - Leaving 
Lata lecą a oni dalej czarują, być w takiej formie po tylu latach? Dostępne tylko dla ludzi wybitnych, artystów doskonałych. PSB to artyści wybitni, nie mam co do tego najmniejszej wątpliwości. Piosenka wspaniale płynie ma w sobie nawet z chillwave’u, jest wyprana z agresji ale mocno frapuje. Pierwsze przeboje generowali gdy byłem małym chłopcem. Niespożyta chęć tworzenia. Lata lecą a oni dalej czarują ..
[video=youtube]http://www.youtube.com/watch?v=U81VoqHxIp4 [/video]
---------------------------------------------
38. Chvrches - Lies 
To faktycznie spora nadzieja muzyki pop. Nie ma w tym pretensjonalnej łzawej ckliwości, nie doświadczysz bracie tandetnych rozwiązań aranżacyjnych, nie ma krztyny rutyny i snobizmu. Wszystko tętni życiem, energią i przebojowością. Da się przy tym tańczyć, można posłuchać, możesz też doczytać się czegoś mądrego. Przyszłość muzyki pop? Nie mam nic przeciwko. 
http://www.youtube.com/watch?v=_SSW3NXdsP0
---------------------------------------------
37. TIMID TIGER - Hangin' In The Sun 
Ekipa z Koloni polecana przez Szymka zrobiła na mnie spore wrażenie. Niecodziennie balansują między kilkunastoma stylami muzycznymi. Bo czego tu nie ma? Jest wyborny hip hop, jest rozsadzający Subwoofer bas typowy dla rasowego funku, mamy popową melodykę, wyśmienitą rytmiczną łaminóżkę, niecodzienna produkcja. Sporo punktów nazbierali. Nie dziwota. 
http://www.youtube.com/watch?v=mcA2Cqc3maM 
---------------------------------------------
36. Our Lady Peace – Heavyweight
Oni już swoje zrobili. Swoje miejsce w moim sercu mają i nikt im tego nie odbierze. Ale Heavyweight to powrót do emocji z debiutu. Do tego krwawienia, do rozdartego umysłu, do bólu. Kiedy tęsknili za Naveed’em. Znów znika słodycz, znów zaczyna coś boleć. OLP znów czarują i trochę boję się sięgnąć po płytę, by czar nie prysł. Niech ta bajka trwa dalej. Choć raczej pozbawiona happy endu. 
http://www.youtube.com/watch?v=OfwPGZxIXz4 
---------------------------------------------
35. Canterbury – Saviour 
Młodzi ludzie z Hampshire grają muzykę, jaką w roku kocham najbardziej, czyli energiczną muzykę rockową z naleciałościami. Różnymi, tym razem mniej tanecznego rytmu, mniej odniesień do klasyki, więcej wrzasku. Po prostu kapitalny z-rockowy rock’n’roll. Świetne granie,choć wydaje się nie nadzwyczajne. Thank you – tak się nazywa ich debiut. Thank you – tak się nazywa słowo, jakie do głowy mi przechodzi po jego przesłuchaniu. Jedziemy na jakąś rockotekę chłopaki? 
http://www.youtube.com/watch?v=MiJdBhZCus4 
---------------------------------------------
34. Great Mountain Fire - If A Kid 
Belgia to kraj bardzo dobrej muzyki, zawstydzają swoich dużych sąsiadów po częstokroć, choćby takimi produktami jak Great Mountain Fire. If A Kid to przepiękny utwór, króciutki, ale jakże trafia do mojego serca. Ta końcówka jest po prostu atomowa. Chylę czoła. Tak niepozorny utwór, a robi ze mną co chce. 
http://www.youtube.com/watch?v=xRjZs7Ia5ic 
---------------------------------------------
33. The Beat Club - Faces 
Oni byli i mówiłem, że będą – to w Antycypowanych jedna z najważniejszych pozycji. Czy pokładane nadzieje będą spełnione? Czas pokaże. Póki co po raz drugi:
http://www.youtube.com/watch?v=d4mG9hwQFUA 
---------------------------------------------
32. Metric - Speed the Collapse 
Metric to jedna z najbardziej solidnych babskich formacji. Grają tak jak lubię. Taka kobiecość do mnie dociera w stu procentach. Zero przesadnej agresji, cukru na tyle, żeby nie doszło do przedawkowania, świetne melodie okraszone świetną przestrzenną muzykę. Speed the Collapse takie własnie jest. Fantastyczny kawałek pełen emocji przekazywanych bez narzucania się, bez epatowania. 
http://www.youtube.com/watch?v=7jiQ1QpNSkA 
---------------------------------------------
31. Everything Everything - Cough Cough 
Akurat pisząc ten tekst strasznie kaszlę, bo mam jakieś cholerne zapalenie oskrzeli i cherlam okropnie. Everything Everything nie grają łatwej muzyki, to strasznie pokręcona muzyka. Nie ma w niej chwytliwych pierwiastków, jakiś melodii, harmonii. Jest tu sporo odniesień do jazzującej sceny pop spod znaku Phish. Siłą tej formacji jest niezmiennie silna sekcja rytmiczna, dość swobodne traktowanie piosenki, jako punktu wyjścia do eksperymentowania. Liverooolczycy osiągnęli jednak rzecz bezcenną – oryginalność. Tego im nikt nie zabierze. Słysząc tę piosenkę mam odruchy kaszlu, tak inteligentny mechanizm jest tu ukryty. Tak naprawdę to okrutne rozliczenie się z chciwością ludzką, z okrucieństwem i chamstwem. Kaszel, kaszel, żygam przemocą i pazernością cough cough. Kaszlę …. 
http://www.youtube.com/watch?v=cjKcmZGhUrQ 


---------------------------------------------



30. Savoir Adore – Dreamers
Ta piosenka wciąga bez reszty. Jest prześliczna i kojąca. Odpoczywa przy niej każdy zmysł. Wspaniały tekst i genialna melodia. Kilka osób się przekonało, że warto zainwestować w tych kilka odsłuchów. Że warto dać się ponieść i pośpiewać, że jest ktoś obok, kto czuwa. Arcydzieło. Klnę czasem na te punkty, bo powinny być w pierwszej dyszce.
http://www.youtube.com/watch?v=qH4ryqWze6U
---------------------------------------------
29. The Chain Gang Of 1974 - Tell Me 
Podpatrzyłem od meniego i przecierałem uszy ze zdumienia. Błyskawicznie osiągnęła szczyt mojego serca. Kawałek jest po prostu potężny. Ma w sobie moc ale i elektroniczną lekkość. Wszystko gra tu przepięknie i nie przytłacza. Trochę, jak mroczne kawałki Tears For Fears. A ja cały czas słyszę, jakby to wykonywał ktoś w roku 1984 a nie 2012. Miazga. 
http://www.youtube.com/watch?v=aP-u3dvZX1k 
---------------------------------------------
28. Miracle - Good Love 
Miracle podobnie jak poniżej wspominany Trust bazują na miłości do lat 80tych. Podobnie dominuje chłód i przenikliwy mróz. Taka piosenka, gdyby wpadła w łapy jakiś magików od marketingu, mogła by niezłą karierę zrobić. Piosenka, choć bazuje na zapotrzebowaniu roku 2012 , czyli rasowej elektroniki, pokazuje trochę trudniejsze oblicze tego nurtu, wymagające cierpliwości i odpowiedniego nastroju zadumy. 
http://www.youtube.com/watch?v=YMrDT7lhhzk
---------------------------------------------
27. Fairchild Republic – Arcadia 
Elektropop w wykonaniu tej formacji nie chwycił mnie szybko, ale silna rekomendacja powodowała, że dałem więcej czasu i nadziei. Opłacało się, to muzyka kilku odsłuchów. Pięknie zaśpiewana przez młokosów z Alhambry, skoczna i pełna życia. Chodziła za mną ładnie i zdrowo przez całe lato 2012. Polecam 
http://www.youtube.com/watch?v=F02PFEjKV3g
---------------------------------------------
26. Trust - Bulbform 
Trust to formacja siłą kilku koni i zaprzęgów psich wyciągnięta z lat 80tych. Ale to inne lata 80te. Pełne mroku i jakiegoś chłodu. Tu nie ma słodyczy italodisco i romantyzmu New romantic. Tu jest tylko zimno i mokro. Bulbform to opus magnum młodych Anglików. Wciąga bez reszty nie pozostawiając złudzeń, że mamy do czynienia z trudną muzyką. Wspaniałe nagranie pulsujące jakimś szaleństwem i chorobą. Obawiam się, że będzie im ciężko powtórzyć coś tak wielkiego. Coś, ociekającego niemalże industrialem. Potężny utwór. 
http://www.youtube.com/watch?v=lwa_AfbanmY 
---------------------------------------------
25. Civil Twilight - Shape Of A Sound 
Piosenka, której kariery bym się u mnie nie spodziewał, ale okazuje się, że to utwór, który w ogóle się nie nudzi, mało! On nabiera mocy i siły. Z każdym przesłuchaniem zdaje się coraz piękniejszy, coraz bardziej dosadny, coraz potężniejszy. On ma jakiś szlachetny blask i nie jest tylko piosenką. To arcypiosenka. 
http://www.youtube.com/watch?v=r6iGJA1mDZM 
---------------------------------------------
24. Violens - Totally True 
Violensy wielokrotnie pukały do mojego serca na różne sposoby, ale znalazły klucz poprzez moją miłość do delikatnego shoegazowego, dream popowego pinkania mającego swoje proweniencje w angielskim gitarowym graniu z początku lat 90tych. Kupiłem to rozmarzenie, tę słodycz, to piękno. I będę kupował dalej. 
http://www.youtube.com/watch?v=vQjJDoS3O0g 
---------------------------------------------
23. Last Dinosaurs – Zoom 
Ja do tych kolesi mam wielką słabość! Zoom skradł moje serce na zawsze, z resztą Last Dinosaurs mają już swój styl, wypracowali w pocie czoła. Błagam o taką energię do życia, jaką dają mi oni. Wielki przebój, który przebojem się nie stał. Nie wnikam dlaczego. Po prostu płaczę. I śmieję się! 
http://www.youtube.com/watch?v=EqGs36oPpLQ 
---------------------------------------------
22. Charli XCX - Nuclear Seasons 
Koniec świata o będzie era nuklearna. Ale jeśli będą je generować takie talenty jak Charli XCX to mogę być jak Thorgal. Walczyć każdego dnia o lepsze jutro przy pełnej świadomości, że koniec jest blisko. Obraz do tego kawałka powoduje, że nie da się słuchać bez obejrzenia. Kapitalny mroczny elektro pop. Nie da się nie kochać, Charli spadła na mnie jak jakiś meteor, jak zimny lód rozpala moją czaszkę i roztapia myśli. Piękny hit początku roku, mieszający w trakcie umierającej zimy. Do tego niesamowicie udany teledysk i świetna melodia, która niesie ten niespotykanie udany indie-popowy kawałek na wyżyny i piedestały. A jak sobie posłuchasz wieczorem na słuchawkach na trasie Podolszyce – Rybaki to padniesz z wrażenia.
http://www.youtube.com/watch?v=TGmM2l39LEs
---------------------------------------------
21. The Big Pink - Give It Up 
Cofam się w czasie. Jest rok 1992. Madchester w roli głównej. Bujamy się, czasem wzruszamy. Śpiewamy, trzymamy się za ręce. I bujamy rytmicznie. Umrzeć w takim rytmie? Idealna śmierć. Choć pupile 4AD są szalenie nierówni, to tym razem skradli moje serce na dobre. Najlepsza ich piosenka i jedna z lepszych w tej stajni od wielu lat.
http://www.youtube.com/watch?v=mCrn2QnJ7UY
---------------------------------------------

MIEJSCA 20-11

---------------------------------------------
20. Young Men Dead - Courageous
Rok 2012 minął jako rok pełen bardzo skocznej muzyki spod znaku Indie elektro rock. Young Men Dead zasilają pierwszą ligę tego nurtu. Oczywiście trudno oczekiwać, że powstanie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki kolejny Klaxons czy Hot Chip. Ale cieszmy się takimi kompozycjami jak ta. Rozwala już za pierwszym przesłuchaniem. Kapitalnie zozpykany rytmicznie i melodycznie kawałek. Young Men Dead – czyli młodzi ludzie nie żyją? Ee tam, jeszcze nie raz o nich usłyszymy. Już ja się o to postaram.


---------------------------------------------
19. Muse - Madness
O nich można wiele powiedzieć i pastwić się bez umiaru. Ale nikt nie może i nie jest w stanie odmówić im jednej cechy. Tworzenia nieziemskich hiciorów Icon_smile Tworzą patetyczne do przesady epopeje, czasem rozbudowane gnioty, quasi ambitne arcydzieła. Ale przede wszystkim hity, ultra przebojowe i mega chwytliwe. Taki jest Madness. Szalony, wtórny, ale boski. I tak świetnie się kończy. Cały Muse. Nie przepadam za tą kapelą. O nich można wiele powiedzieć i pastwić się bez umiaru, ale tego im nikt nie odmówi.


---------------------------------------------
18. Bloc Party - V.A.L.I.S.
To, jak ważną formacją w naszych czasach jest Bloc party, każdy z nas doskonale wie. Każdy też widział, że coś złego się zaczęło dziać w ich szeregów, Intimacy okazało się strzałem w stopy. Ale rozwiązanie było proste i z tego rozwiązanie Formacja skorzystała. Kele swoje szalone popowe pasje zaczął realizować solowo, mógł grać tam nawet najbardziej bezczelnie naiwne pomysły artystyczne. Wyszumiał się i znów zapragnął poryczeć i poskakać. Świeżości na nowej płycie nie sposób nie zauważyć. Wróciła radość grania i świeżość. Four to niezwykle eklektyczna i z pozoru nieco chaotyczna pozycja. Ale właśnie to mi się w niej podoba, jak w kalejdoskopie można przeglądać różne światy, balladowy Day 4 obok mocnego rockowego Ketting, nakręcone jak BRMC - Coliseum sąsiaduje z klasycznym Bloc w Octopus. Jest oczywiście mój ulubiony V.A.L.I.S. – moja ulubiona I chyba najlepsza rzecz na płycie.


---------------------------------------------
17. Lemonade - Neptune
Sporo głosów rozczarowania po rozbudzonych nadziejach nie dziwi mnie, skoro nie dało się wylansować czegoś równie pięknego jak Neptune albo przynajmniej Lifted. Czekałem i się nie doczekałem. Lemonade nadają na tych falach, które u np. Kordiana są silnie wyostrzone. Czyli muzyczny romantyzm. Neptune ma w sobie jakąś soulową moc, głębię, coś co powoduje, że chce się ich wrzucić do worka neosoulu. Ale wiemy doskonale, że Callan Clendenin czuje się lepiej w elektropopie. Czego dowodem był drugi singiel. Będzie jeszcze jakiś wielki utwór ze stajni Kalifornijczyków? Informujcie mnie na bieżąco.


---------------------------------------------
17. Django Django - Default
Default to najbardziej popularny kawałek 2012 roku. Nie dlatego, że grant przez media i popularny na forum. Ale nagrałem go jako dzwonek na telefon. Nie ma się w sumie czemu dziwić, bo Django Django to arcyciekawe zjawisko na scenie muzycznej. Silnie osadzeni w muzycznej przeszłości, w psychodelicznych zabawach spod znaku klasycznego surf popu, z Beachboysowymi wokalizami i wybornie skrojonymi aranżacyjnie piosenkami. Sporo skojarzeń z Beckiem i niektórymi pozycjami Butthole Surfers, gdzie psychodelia i przebojowość zawsze idą w parze. Już w ubiegłym roku WOR stawiał ich w roli czarnego konia sceny Indie. Pokładane nadzieje okazały się właściwie spełnione.


---------------------------------------------
16. Computers Want Me Dead - Little Steps
Już rozpisywałem się, że to będą następcy Junior boys, bo po rok 2011 zdomimowany przez genialne piosenki Circles i In my Blood – mówiły – przyjdzie płyta i będzie miazga. A płyty nie ma, dostaliśmy tylko na otarcie łez singiel Little Steps z kilkoma remiksami. O co chodzi? Nie stać ich na nagranie płyty, czy wydanie epki? Nie wierzę, że zespół o tak wyrazistym stylu, takim talencie i takim potencjale nie był w stanie czegoś wyczarować. Antycypowaniu 2013? Nie wiem. Może. Ważne, że jednak nie zginęli na amen. Że nagrali tę świetną piosenkę, dorzucili kapitalny teledysk i każą wierzyć, że kiedyś będzie coś więcej.


---------------------------------------------
15. Casablanca - Yes
Antycypowaniu 2013? Z całą pewnością. Po skromnych ruchach wydawniczych nie mam wątpliwości, że nadzieja jest. Już I Needed To Know mówił, że mamy do czynienia z wyjątkową formacją, bardzo ładnie bawiącą się emocjami i zaskakująco dojrzale brzmiącą. Jest to boska piosenka, ale jakby preludium. Bo moje serducho podbiło wspaniale przebojowe i na wskroś udane Yes. Piosenka oczywiście przepadła z kretesem nie tylko na my_charts. Świetne gitowe granie, pięknie zagrane, świetnie zaśpiewane. Yes to genialna piosenka.


---------------------------------------------
14. The Maccabees – Child (serce)
Podpatrzyłem tą piosenkę, bo była na szczycie nieobecnego już na forum adra. Choć doskonale znam Maccabees I wiem na co ich stać. Ale mają takie momenty, że po prostu mnie zatyka. Ich siłą nie są single, te z reguły są narzucone przez wytwórnie, które zaczynają mieć coraz mniej cierpliwości, bo na płytach coraz częściej zdarzają się takie perły, takie arcydzieła. Tak głębokie, tak niezwykle urocze kompozycje, ak ta czy np. Go. A wytwórnia potrzebuje sprzedaży. Wydmuszek. Kolejna piosenka, która zasługuje na więcej niż otrzymała  Słucham i tonę w łzach wzruszenia.



---------------------------------------------
13. Grimes - Skin
Grimes - Gdyby ktoś kiedyś 10 lat temu powiedział, że taka piosenka będzie moją obsesją, to bym puknął się w czoło. Dziś dla mnie to poezja muzyki pop - to kwintesencja piękna i delikatności w muzyce. W dodatku buszująca w wielu rejonach muzycznych, godzi fana wykręconej alternatywy i fanów grania spod znaku Birdy czy innych delrejów. Zrobiłem test - spacer wieczorem z tą piosenką na uszach. Zabójcza. Podobnie miałem słuchając Keep Shelly In Athens. Magia, uroda i odwaga. Dziobas się starzeje.


---------------------------------------------
12. Atlas Genius - Symptoms
Kolejna Antycypowana formacja wg dziobasa, już zresztą mająca spory sukces z piosenką Trojans, która bardzo dobrze radziła sobie na listach przebojów. Od razu słychać Australijską szkołę. Taki np. Back Seat z debiutanckiej EPki to perła, rozdygotane brzmienie, jakby jakiś autystyk to produkował, tu popikuje girtarka, tu świetne wokalizy, bombastyczne rozwiązania rytmiczne. Symptoms to kwit esencja ich stylu. Tu wszystko aż tętni pomysłem I ma ogromny potencjał komercyjny. Niemniejszy niż pokrewni stylistycznie Foster the poeople. Nie ma tu ducha uroczej nieznościości jak u Klaxonsów, energetycznej siły jak u Bloc Party, ale jest pierwiastek, który zawsze jest mile widziany – nieprawdopodobny talent towrzenia zmyślnych efektów dźwiękowych i melodii.


---------------------------------------------
11. Between Borders – Misunderstanding
Ostatni przegrany, bo niewiele brakowało do top 10. Kolejny wynalazek bardzo inspirującej mnie play listy SAG Indie elektro rock. Ta hymn, który może spodobać się tylko dziobasowi. Co też się stało, bo piosenka przepadła zupełnie. Czy ASYMMETRICAL EP pozwala wierzyć, że Between Borders są W gronie wielkich nadziei? Nie wiem. Misunderstanding jest fantastyczny, przebojowy, skoczny i przesympatyczny. Hit pełną gębą. Ale Niemcy czasam wpadają w różne mielizny, które z kolei mogą siępodobać innym. Hit tylko dla dziobasa. Stanowczo odradzam Icon_smile


---------------------------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz